Pszczoły były w rodzinie od zawsze…. Kiedyś z moim bratem byliśmy dziećmi pomagaliśmy Dziadziusiowi w jego pasiece. Od tego czasu minęły lata, dziesiątki lat, Dziadziusia i jego pszczół już nie ma od dawna. Jakieś szczątki ula były i są w szopie, których z sentymentu nigdy nie spaliłem. Przypominały o tym, że z bratem chcemy kiedyś wrócić do pszczół.
Był rok 2015 kupiłem sobie pierwszy ul z pszczołami. Matka krainka z niebieskim opalitkiem, gdyby nie on pewno bym nie potrafił jej odszukać. W następnym roku za moim przykładem pszczoły kupił sobie brat. Towarzyszyły temu nasze dyskusje: jaki ul, jakie pszczoły i mnóstwo innych różnych pytań jakie zadaje początkujący pszczelarz. Tym różnym rozważaniom poświęcona jest ta strona. Zapraszam do zapoznania się treścią i ewentualnej dyskusji.
Tadeusz Bielawski
